zadziałaj dla siebie

Walczmy ze złymi przyzwyczajeniami


Każda pora roku jest dobra do tego, by spróbować wykorzenić ze swojego życia pewne negatywne przyzwyczajenia, które utrudniają nam osiągnięcie pełni zdrowia, a tym bardziej nie pozwalają na uzyskanie szczupłej sylwetki.

Zawsze byłam zdania, że skoro potrafimy przyzwyczajać się do pewnych rzeczy, to równie dobrze umiemy się od niektórych odzwyczajać. I tę zasadę powinniśmy wziąć sobie głęboko do serca, jeśli chcemy przyczynić się do spadku masy ciała.

 

Przyzwyczajenie do jedzenia non-stop

W przypadku, gdy stale coś jesz, leukocyty, które mają za zadanie chronić Cię przed chorobami (bakteriami, wirusami), zamiast oczyszczać Twój organizm, cały czas zmuszone są wędrować do żołądka. Gdy okazuje się, że pokarm, który zjadłeś nie jest trucizną, wracają do „swoich spraw”, bo nie są tam potrzebne. Gdy znowu pojawi się coś w Twoim przewodzie pokarmowym, leukocyty ponownie muszą dostać się do żołądka. I tak w kółko. W efekcie nie możesz być w pełni oczyszczony, przez co dość szybko możesz nabawić się infekcji, np. grypy.

Poza faktem, że nie możesz się dobrze oczyścić, jest jeszcze inny problem ciągłego podjadania. Otóż żołądek też powinien odpoczywać. Jest to organ, który też się zużywa. Dlatego moja rada dla Ciebie jest następująca: zacznij stopniowo robić 3-3,5 godziny przerwy pomiędzy jednym a drugim posiłkiem. Pomiędzy posiłkami pij czystą wodę lub herbatę bez cukru.

Przyzwyczajenie do jedzenia w szybkim tempie

Jedzenie to nie wyścigi. Ścigać, to się możemy na rowerze albo bawiąc się z dziećmi w ogródku. Jedzenie powinno być swego rodzaju celebracją. Dzisiaj niestety wszędzie się spieszymy. Dość często pozwalamy, aby przez nasz przewód pokarmowy przechodziły duże kawałki gorącego pokarmu. Żołądek ma większy problem z jego strawieniem. Efekt to wzdęcia, bóle brzucha, zaparcia i… więcej pochłanianego pożywienia. Dlaczego więcej? Ponieważ, aby z żołądka do mózgu dotarła informacja, że jesteśmy już syci, potrzeba około 15-20 minut. W przypadku, gdy ktoś zjada obiad w 5-10 minut, nie ma prawa się najeść. Sięga wtedy po dokładkę, podczas gdy wystarczyło zjeść wolniej i byłoby po sprawie.

Dlatego moja rada dla Ciebie jest taka: od dziś unikaj połykania pokarmu, który nie jest jeszcze jednolitą i chłodną papką.

Przyzwyczajenie do jedzenia przed telewizorem

Bardzo brzydkie przyzwyczajenie. Brzydkie i wysoce niekorzystne. Wiem, że trudno jest jeść w ciszy, gdy reszta domowników ogląda jakiś program. Jednak zawsze można spróbować wyjść do kuchni czy drugiego pokoju, gdzie telewizji nie ma. Dlaczego to takie ważne?


Podczas oglądania czegokolwiek w TV tracisz kontrolę nad tym, ile zjadasz
. I nawet, gdy włożysz sobie tyle, ile zaplanowałeś zjeść, to istnieje duże prawdopodobieństwo, że pobiegniesz do kuchni po „coś jeszcze” mimo, że wcale nie jesteś już głodny. Ponadto Twój ośrodek głodu i sytości nie działa wtedy tak jak należy. Jesteś skupiony bowiem na czymś innym niż dostarczanie pożywienia do organizmu, dlatego pewne funkcje związane z konsumowaniem zostają przytłumione. Z tego właśnie powodu zdecydowanie lepiej jest skoncentrować się tylko i wyłącznie na jedzeniu. Dzięki temu możesz jednocześnie popracować nad tym, o czym przeczytałeś wyżej (dokładnym przeżuwaniu). Jedzenie to czynność, która nie powinna być traktowana po macoszemu. Ludzie starożytni mawiali, by człowiek konsumujący był „głuchy” i „niemy”. I coś w tym jest.


Dlatego od dziś wyłącz telewizję, dopóki nie skończysz posiłku. Podczas oglądania zajmij czymś ręce, jeśli musisz. Dobrze sprawdzają się w tym celu miłe w dotyku przedmioty, albo relaksujące piłki, które można kupić w sklepie.

Przyzwyczajenie do poobiedniej drzemki


Wydaje mi się, że akurat ten nawyk dotyczy raczej osób niepracujących zawodowo. Myślę, że osoby zapracowane i aktywne nie mogą pozwolić sobie na drzemkę z uwagi na brak czasu. I bardzo dobrze, że nie mogą, bo jest to nie do końca dobre przyzwyczajenie.


Zmiana pozycji pionowej na poziomą włącza mechanizmy, które pracują podczas snu
. Proces trawienia więc musi zejść na drugi plan. W efekcie posiłek zalega w żołądku i zamiast być spalany powoduje zwiększenie Twoich obwodów…


Dlatego po posiłku zdecydowanie lepszym pomysłem będzie spacer na świeżym powietrzu. Jeśli wolisz zostać w domu, możesz pochodzić po mieszkaniu boso (najlepiej na piętach), co przyspieszy ukrwienie żołądka i lepsze trawienie.

Przyzwyczajenie do siedzącego trybu życia

Nic nie czyni nas bardziej smutnymi, ociężałymi i mało energicznymi ludźmi, niż brak aktywności fizycznej. Warto byś przezwyciężył swoje lenistwo (jeśli czasem Cię dopada) i wybrał sobie jakiś sport, który będzie bawił, dawał radość, pomoże Ci spalić zbędny tłuszcz, zapewni dobrą kondycję i zdrowie.


Przyzwyczajenie do jedzenia na krótko
przed snem i w nocy


W swoim życiu spotkałam wiele osób, które przyznawały się do podjadania w nocy. Osobiście nigdy nie mogłam sobie wyobrazić, jak można wstać w nocy i jeść. Nawet do głowy mi to nigdy nie przyszło. Noc zawsze była i jest dla mnie święta i ileż to razy darłam włosy z głowy, gdy ktoś hałasował pod blokiem albo przerywał mi sen sprawiając, że był on krótszy niż zaplanowałam. A co dopiero mówić, żeby tracić czas na jedzenie? To się nazywa znieważenie snu!

Oczywiście nie piszę tego z ironią czy żeby kogoś zawstydzić. Wiem bowiem, że dla niektórych osób jest to bardzo trudne do wykorzenienia. Jednak warto nad tym pracować, bo korzyści są ogromne.


Po pierwsze, tak jak wspomniałam, nie tracimy czasu, możemy się wyspać. Po drugie nie dostarczamy do organizmu niepotrzebnych mu w nocy kalorii, co powoduje tycie. Po trzecie nie katujemy naszych organów wewnętrznych, które są zmuszone do ciężkiej pracy (i to w pozycji leżącej!). I po czwarte – im mniej jedzenia, tym mniej toksyn w ustroju.

Zatem pomyśl o tym, bo jak widzisz nagrody są zachęcające.

Nawyk jedzenia w sytuacji zdenerwowania
i stresu


Nigdy nie jedz w kiepskim stanie emocjonalnym, bo będziesz jeść bez umiaru. Chyba, że należysz do tych osób, którzy w sytuacji stresu nie są w stanie nic przełknąć.

Sporo kobiet, którzy odwiedzają moją firmę i gabinet przyznają się, że „zajadają stres”. Twierdzą, że jak tylko coś idzie nie po ich myśli, albo ktoś je zezłości, zaraz biegną do lodówki. Mówią, że to je na chwilę uspokaja.


I właśnie warto wspomnieć na słowa: na chwilę. Nie o to przecież chodzi, by się zadowalać na chwilę, a raczej o to, by wyeliminować przyczynę stresu, czyli to, co wprawiło człowieka w ten kiepski nastrój.

Zatem, jeśli wydarzy się w Twoim życiu coś nie do końca dobrego, zrelaksuj się przez chwilę np. poprzez sport, który powoduje wydzielanie się hormonów szczęścia (ja osobiście zapominam wtedy o problemie i mogę potem efektywniej pracować nad jego rozwiązaniem). Jeśli nie możesz potrenować, spróbuj włączyć ulubioną muzykę. Później zaś popracuj nad przyczyną stresu, bo rzucenie się na lodówkę nie załatwi sprawy. Wręcz przeciwnie – spowoduje dodatkowe wyrzuty sumienia. I koło się zamyka.

Przyzwyczajenie do popijania po posiłkach


Ta praktyka prowadzi do zaburzenia funkcjonowania układu pokarmowego. Kto zjada w taki sposób tyje nawet od wody. Najlepszą porą na dostarczanie płynów jest okres pomiędzy posiłkami, 20 minut przed posiłkiem oraz minimum 30 minut po posiłku, kiedy pokarm jest choć trochę strawiony. Nie warto uczyć dzieci popijania po posiłkach, gdyż niepotrzebnie rozcieńczamy soki żołądkowe, co zaburza proces trawienia.

 

To są jedne z głównych przyczyn naszego przybierania na wadze i problemów zdrowotnych. Przyczyną tycia nie jest jedzenie masła, ciasta raz na tydzień, chleba z serem czy pierogów na obiad. Zasadniczo wszystkie produkty są nam potrzebne do prawidłowego funkcjonowania (pomijając oczywiście te ewidentnie szkodliwe, typu frytki, chipsy, ciastka, margaryny, mleko UHT, produkty seropodobne, parówki, zupki chińskie, gorące kubki, Fast-foody, mocno przysmażone mięso, napoje słodzone i gazowane). Tyjemy właśnie od naszych złych przyzwyczajeń. Skoro znamy przyczyny, warto je wyeliminować. Wówczas jest duża szansa na unormowanie swojej masy ciała i polepszeniu zdrowia.

 

Ewelina Wieczorek

www.epicentrumzdrowia.pl

www.dietacwiczeniaodchudzanie.epicentrumzdrowia.pl/blog-dieta-cwiczenia-odchudzanie