zadziałaj dla siebie

Suplementy na odchudzanie - czy rzeczywiście ich potrzebujesz?

Z roku na rok wzrasta zainteresowanie środkami na odchudzanie. Firmy stale prześcigają się w reklamowaniu skuteczności swoich preparatów. Rynek oferuje taką ich obfitość, że trudno Ci jest wybrać coś dla siebie. Zgodnie z zasadą: po pierwsze nie szkodzić, trzebabezwzględnie unikać takich specyfików, które ewidentnie zagrażają zdrowiu człowieka.

Przykładem mogą być wydawane na receptę silnie działające leki służące leczeniu otyłości, wykazujące niebezpieczne skutki uboczne. Inne przykłady to nielegalne preparaty oparte na efedrynie, hormony czy substancje przeczyszczające.

 

                 

   

Jak dotąd naukowcy nie wynaleźli preparatu, który by odchudzał. Środki dostępne w aptekach i reklamowane w mediach to preparaty, które mogą jedynie wspomagać odchudzanie i też nie jest powiedziane, na ile rzeczywiście nas wspomogą.

Jak wiesz, główną przyczyną otyłości jest dodatni bilans kaloryczny - jesz więcej, niż potrzebuje tego Twój organizm. Jednak przyczyny pochłaniania dużych ilości pożywienia mogą być różne: albo masz olbrzymi apetyt na niektóre pokarmy i w efekcie zjadasz ich za dużo, albo Twój metabolizm jest za niski (na skutek chorób lub braku ruchu), albo zaburzona jest Twoja gospodarka lipidowo-węglowodanowa, lub też masz słabe trawienie. I właśnie w odpowiedzi na te problemy powstały preparaty, które mają wyeliminować te przyczyny.

A więc możemy sobie pogrupować suplementy wspomagające odchudzanie.

Preparaty hamujące łaknienie

Głównym przedstawicielem tej grupy jest chrom, który jak pamiętasz z lekcji biologii jest pierwiastkiem koniecznym do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Bierze on bowiem udział w bardzo ważnych procesach regulujących poziom insuliny, cholesterolu czy produkcji kwasów tłuszczowych. Osoby mające nadwagę, podwyższony poziom cholesterolu i trójglicerydów, problemy układu krążenia czy cukrzycę powinny zapewnić sobie stały poziom chromu w organizmie.

Chrom pośrednio zapobiega otyłości, gdyż ogranicza odkładanie tłuszczów. Niestety ten element jest bardzo często nadużywany przez firmy produkujące suplementy na odchudzanie, które reklamują chrom, jako preparat odchudzający. Nie jest on jednak środkiem na odchudzanie, lecz pomaga odpowiednio zarządzać gospodarką lipidową oraz węglowodanową. W rezultacie osoby lubiące np. słodycze lub dania mączne mogą odczuwać mniejsze łaknienie na te produkty. Reakcja na ten minerał jest jednak sprawą wysoce indywidualną, gdyż jednym pomaga zapanować nad apetytem, innym nie. 

Blokady wchłaniania

Węglowodany, białka i tłuszcze są rozkładane w procesie trawienia na mniejsze cząsteczki. Ze skrobi powstaje glukoza, z białek aminokwasy, tłuszcze rozkładają się na kwasy tłuszczowe, bo tylko w tej formie mogą być przetworzone na energię. Okazało się, że niektóre substancje utrudniają rozkładanie pokarmu na takie cząsteczki i tym samym utrudniają przyswajanie ich przez organizm. Przedstawicielem takich substancji jest kwas hydroksycytrynowy (HCA), który zmniejsza wchłanianie glukozy i blokuje powstawanie tłuszczów z węglowodanów.

Z drugiej strony jednak warto pamiętać, że spożywając go, należy koniecznie ograniczyć jedzenie tłustych potraw, by uniknąć dolegliwości ze strony przewodu pokarmowego – wzdęć oraz tłustych biegunek.

Innym środkiem zaliczanym do blokad wchłaniania jest chitosan - naturalna substancja pozyskiwana ze skorupiaków morskich – krabów i krewetek. Jest źródłem naturalnego włókna pokarmowego, które samo nie ulega trawieniu, natomiast ogranicza trawienie tłuszczów.

W kwaśnym środowisku żołądka chitosan tworzy żel, który wyłapuje cząsteczki tłuszczów. Ponieważ nie ulega żadnym przemianom, umożliwia całkowite wydalenie ich z organizmu. Przyjmuje się, że 3 g chitosanu pochłaniają ok. 8 g tłuszczów. Suplementy z chitosanem powinno się przyjmować przed jedzeniem, by nie dopuścić do przedostania się tłuszczu z pożywienia do tkanek.

Badania wykazują, że chitosan wspomaga kuracje odchudzające jedynie w połączeniu z dietą i aktywnością fizyczną. Jest prawdopodobnie bezpiecznym środkiem, który też reguluje ciśnienie krwi. Nie wolno zażywać go długo, ponieważ przedawkowanie grozi kłopotami ze wzrokiem lub skórą. Środek ten ogranicza bowiem przyswajanie niezbędnych dla organizmu nienasyconych kwasów tłuszczowych i utrudnia wchłanianie witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A, E, D i K).

Termogeniki – „spalacze” tłuszczu

Aby pozbyć się tkanki tłuszczowej, najlepiej byłoby zamienić energię na ciepło podczas wysiłku fizycznego. W traceniu kilogramów mogą pomóc substancje roślinne, które podwyższają temperaturę ciała i przyśpieszają tętno. Wchodzą w skład większości preparatów „na odchudzanie”.

Popularnym termogenikiem jest kofeina, która pobudza ośrodkowy układ nerwowy. Występuje ona w kawie, guaranie, napojach energetyzujących, czekoladzie, kakao. Niestety nadmiar kofeiny w organizmie może zaszkodzić. Preparaty oparte tylko na kofeinie, np. pastylki do ssania, należy przyjmować ostrożnie, przestrzegając zaleconej dawki. Przedawkowanie grozi bezsennością i zaburzeniami rytmu serca.

Polecanym „spalaczem” tłuszczu jest kwas linolowy CLA. Przyśpiesza on przemianę tłuszczu w energię i zapobiega gromadzeniu się jego zapasów. Jednocześnie zwiększa tkankę mięśniową oraz chroni przed efektem jo-jo.

Spore kontrowersje budzi kolejny przedstawiciel tej grupy - L-karnityna, występująca też pod nazwą witaminy BT. Największe jej pokłady znajdują się w mięśniach. Bierze ona udział w transporcie kwasów tłuszczowych do komórek, gdzie następuje ich spalanie i zamiana w związki energetyczne. L-karnityna wchodzi w skład większości środków wspomagających odchudzanie.

Niektórzy naukowcy sugerują, że zwiększa przemiany energetyczne tłuszczów nawet o 70%, jednak skuteczność L-karnityny w odchudzaniu nie została jeszcze do końca poznana. Zdrowy człowiek z reguły nie cierpi na jej niedobory, więc nie potrzebuje dodatkowej ilości tej substancji. A samo zwiększenie ilości preparatu nie powoduje jeszcze redukcji tkanki tłuszczowej. Tylko przy bardzo dużym wysiłku energetycznym (ćwiczenia w siłowni), L-karnityna może przynieść efekt.

Wypełniacze

Najpowszechniejszym i najbardziej bezpiecznym składnikiem preparatów „na odchudzanie” jest błonnik. Nie ma on istotnej wartości odżywczej, ale zarówno jego nierozpuszczalna, jak i rozpuszczalna postać są bardzo ważne w metabolizmie. Do najczęściej stosowanych substancji włóknikowych pozyskiwanych z roślin należą: ksantan, pektyny, agar-agar oraz wyciągi z jabłek, ananasa, słonecznika, buraków, fasoli czy alg. Wiążą one znaczne ilości wody, przez co pęcznieją w żołądku rozciągając jego ściany i tym sposobem dają poczucie sytości.

Wywoływanie uczucia sytości nie jest jedynym mechanizmem wspomagającym odchudzanie. Rozpuszczalne frakcje błonnika tworzą żel, który pokrywa również ściany górnego odcinka przewodu pokarmowego, spowalniając wchłanianie węglowodanów i tłuszczów.
Nierozpuszczalne frakcje błonnika wędrując przez cały przewód pokarmowy oczyszczają go i eliminują zalegające resztki. Dlatego są niezastąpione w zwalczaniu przewlekłych zaparć, które często mają miejsce podczas odchudzania.

Preparaty z błonnikiem są bezpieczne, lecz nie w postaci tabletek. Po nasyceniu wodą tabletka może utkwić w gardle czy przełyku, powodując stan zapalny lub uszkodzenie jego ściany. Preparaty te należy popijać dużą ilością czystej wody, a przez 2 godziny po spożyciu lepiej nie zażywać leków, gdyż błonnik może opóźnić ich wchłanianie. Nadmiar błonnika może wywołać wzdęcia, bóle brzucha, biegunki. Utrudnia też przyswajanie niektórych soli mineralnych, np. cynku, żelaza, wapnia.

Środki na "lepsze trawienie"

Lekarze przestrzegają przed stosowaniem specyfików przeczyszczających i moczopędnych, tj. liść senesu, kora kruszyny, szakłak amerykański, korzeń rzewienia, mniszek lekarski, mącznica lekarska, brzoza biała. Często spotyka się je w mieszankach ziołowych, które przyśpieszając wędrówkę pokarmu przez przewód pokarmowy utrudniają wchłanianie składników odżywczych. Podrażniają przewód pokarmowy i mogą powodować osłabienie, biegunki oraz bóle brzucha. W rezultacie całkiem rozregulowują proces trawienia.

Długotrwałe przyjmowanie tego typu roślin grozi systematycznym odwadnianiem i utratą cennych elektrolitów. Poza tym mieszanki te nie spalają tłuszczu, lecz powodują ubytek wody z organizmu. A chyba nie o tracenie wody w odchudzaniu chodzi…

Poza ww. środkami, mamy jeszcze inne: wyciąg z grejpfruta, papai, octu jabłkowego, kapusty, ziele bratka, owoc bzu, róży, sproszkowane szparagi... Żaden z nich jednak nie przyczynia się do tracenia na wadze (wbrew temu, co obiecuje producent).

Mamy również na rynku oferty, które polecają picie koktajli proteinowych w celu pozbywania się nadwagi. Ja osobiście znam sporo osób, które dały się skusić na tego typu wynalazki. Twierdziły, że owszem chudły, ale po zaprzestaniu ich spożywania (kosztują mnóstwo pieniędzy!), bardzo szybko wracały do poprzedniej masy ciała. Często nawet nadrabiały z nawiązką.

Trwały ubytek masy ciała nie może być kuracją! Tylko trwała zmiana nawyków żywieniowych zagwarantuje nam efekty. Inaczej będziemy walczyć z nadwagą do końca życia i nigdy nie będzie nam dane cieszyć się zdrowiem i szczupłą sylwetką.

 

Ewelina Wieczorek

http://dietacwiczeniaodchudzanie.epicentrumzdrowia.pl/?Itemid=26


http://epicentrumzdrowia.pl