zadziałaj dla siebie

Najistotniejsze zasady w przyjmowaniu suplementów

Chciałabym pokazać Państwu, jak niezwykle trudną rzeczą jest skomponowanie dobrego kompleksu witaminowo-mineralnego. Ponadto warto mieć świadomość tego, że wiele firm zajmuje się masową produkcją nic nie wartych tabletek, które mają rzekomo pomóc nam w zachowaniu pełni zdrowia.

Chronobiologia

Wcale nie jest obojętne, czy dany preparat jest przyjmowany rano, po południu, czy wieczorem. Przyjmowanie witamin i minerałów jest zależne od czasu, a w szczególności od pory dnia.

Najwięcej na ten temat wiedzą podobno specjaliści medycyny chińskiej. Zdają sobie sprawę z faktu, że łykanie, np. preparatów cynku i chromu rano daje taki sam efekt jak branie magnezu wieczorem, czyli żaden. Wiele osób łyka magnez na noc, by zapobiec skurczom łydek. Prawdą jest jednak, że magnez wchłania się do organizmu tylko do godzin przedpołudniowych. Tak samo ma się rzecz z chromem.

Poszczególne pierwiastki i witaminy mają swoich antagonistów (przeciwników) oraz synergistów (współdziałających z danym pierwiastkiem/witaminą). Firma nie może zatem sobie dowolnie ustalać, które pierwiastki (i ile) ma zamieścić w preparacie witaminowo-mineralnym.

Czytając skład wielu preparatów multiwitaminowych, szczególnie tych dostępnych w aptece, można odnieść wrażenie, że wiele firm i technologów nie ma wiedzy na temat odpowiednich proporcji pomiędzy poszczególnymi składnikami. Często spotyka się połączenia poszczególnych pierwiastków, które z punktu widzenia suplementacyjnego, a także medycznego nie mają sensu. Przykładowo, jednoczesne przyjmowanie preparatów chromu, cynku i żelaza nie ma uzasadnienia, ponieważ te pierwiastki są dla siebie wzajemnie antagonistami – wchłaniają się na tym samym białku (transferynie). Innym przykładem mogą być preparaty składające się z cynku i selenu. Są to pierwiastki antagonistyczne i wzajemnie znoszą swoje działanie, efektem czego jest brak oczekiwanych rezultatów lub są one nieprzewidywalne. Co więcej, pierwszy z nich powinien być przyjmowany wieczorem, a drugi rano.

Można spotkać również na rynku preparat zawierający wapń, magnez i cynk. Opisywane działanie, że ten jest na to, ten na tamto, a tamten jeszcze na coś innego, to odwracanie uwagi od istotniejszych kwestii, gdyż wapń i magnez wchłaniają się rano (i powinny być w proporcji 1:3), a cynk przyswaja się wieczorem.

Kontrowersje budzi również suplementowanie żelaza. Zarówno firmy suplementacyjne, jak i apteki oferują preparaty, których głównym składnikiem jest tlenek żelaza, czyli… rdza (podobne efekty może dać nam lizanie zardzewiałego drutu). Przyswajalność takiego preparatu jest na poziomie pojedynczych procentów, a pozostała część zatruwa nasze organizmy. Prawidłowa forma suplementu żelaza to fumaran żelazawy, którego przyswajalność jest bliska 25%, a reszta zostaje wydalona bez skutków ubocznych. Preparaty żelaza przyjmujemy do godzin przedpołudniowych. Warto pamiętać, że witamina C potęguje wchłanianie żelaza, a więc przykładowo wątróbka zjedzona z surówką będzie świetnym połączeniem.

Cena = Jakość

Przyznacie Państwo, że to wszystko wydaje się niezwykle skomplikowane. Owszem są tworzone na świecie dobre kompleksy witamin i minerałów, jednakże trzeba do tego dysponować odpowiednim zapleczem, technologią, a przede wszystkim dla dobrych efektów powinny to być koncentraty naturalne. Wówczas organizm człowieka jest w stanie „wziąć” sobie to, co jest mu potrzebne w stosownej ilości, a w przypadku nadmiaru po prostu wydalić. Zastanówmy się jednak, czy producent byłby w stanie sprzedać nam dobrą i naturalną miesięczną kurację multiwitaminową w cenie 20zł, którą stworzył dzięki własnym, ekologicznym plantacjom, przy użyciu dobrej technologii, bez dodatku konserwantów? To tak, jakbyśmy oczekiwali, że kiełbasa za 9,90zł/kg to mięso… Syntetyczne witaminy, zwykle pochodne ropy naftowej, jest w stanie wytwarzać nawet student drugiego roku chemii, czy farmacji w domowych warunkach, a koszt jest liczony w groszach. Reszta ceny to marketing, opakowanie i duży zysk.

Firmy spożywcze czy farmaceutyczne to nie instytucje charytatywne i dokładać do interesu im się nie uśmiecha. Zawsze bowiem stawia się albo na ilość albo na jakość. Niezwykle trudno jest pogodzić te dwie rzeczy.

Odpowiednia dieta przede wszystkim

Tak jak wspominałam w jednym z wcześniejszych artykułów, suplementacja witaminowo-mineralna jest w dzisiejszych czasach niezbędna. Chcę jednak zaznaczyć, że absolutnie nie miałam na myśli łykania tych wszystkich „wynalazków”, od których roi się dziś w aptekach. Suplementować dietę możemy preparatami naturalnymi (warto takowych poszukać), albo roślinami o nadzwyczajnych właściwościach leczniczych lub ziołami zawierającymi ogromną ilość witamin i mikroelementów czy też pijąc naturalne soki warzywno-owocowe (najlepiej domowej roboty) bez dodatku substancji chemicznych.

 

Ewelina Wieczorek

www.epicentrumzdrowia.pl